Ja i ja

[*]

Opublikowany w Sandra, życie by nenros w dniu styczeń 22nd, 2007

Wczoraj zginęła moja koleżanka z klasy, więcej na ten temat można przeczytać tutaj. Starałem się być dzisiaj twardy, ale jak zobaczyłem te 20 zapłakanych dziewczyn nie wytrzymałem. Pierwsza lekcja, Pani dyrektor i wychowawczyni, słychać że ledwo coś mówią, to było straszne, potem poszliśmy klasą do kościoła, godzina z wychowawcą, godzina z psychologiem i do domu. Przez cały tydzień jesteśmy zwolnieni z prac, sprawdzianów, nikt nas nie pyta. Nikt nic nie wie, nikt nie wie co myśleć, dziś wszyscy byliśmy ubrani na czarno. Ale co to da? Przez takiego 20 letniego gówniarza Sandry już nie ma i jej nie będzie. W piątek była, śmiała się, odpowiadała z matmy, dostała 3, a w poniedziałek? Już jej nie ma i nie będzie. Jeszcze niedawno przy omawianiu “Lalki” Prusa przy omawianiu motywu wielkiego lalkarza zaprezentowała swój ołówek z lalką, nikt nie wiedział że wielki lalkarz je taki trik wywinie. Nie tak dawno na polskim jak ją wychowawczyni poprosiła do siebie ona wstała i tym swoim tonem “ojej, a co takiego złego zrobiłam”. Jak to dziś trafnie powiedział Koniu, Sandry nie dało się nie zauważyć. I może ten wypadek to też była jej wina, nie powinna wsiadać do samochodu, ale to i tak nie zmienia faktu że to ten koleś prowadził, że nie miał prawa jazdy i był pod wpływem alkoholu. I nic nie zmieni faktu że jej już nie i nie będzie. Została po niej tylko pustka, oraz wspomnienia, piękne, takie jaka była Sandra.

17 Responses to '[*]'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to '[*]'.

  1. uel said, on styczeń 22nd, 2007 at 2:41 pm

    7 osób z Oplu, 2 dziewczyny zginęły, pieprzonemu kierowcy z promilami, a bez uprawnień do jazdy nic sie nie stało.

    bezmyślność doprowadza do śmierci.

    Tylko dlaczego nikt nie słucha, kolejna nauczka, tylko dlaczego już niedługo usłyszymy o kolejnym takim wypadku i tak w kółko - ten sam scenariusz, to samo zakończenie.

  2. Żuczek said, on styczeń 22nd, 2007 at 3:03 pm

    Ten artykuł mówi wszystko to, co nawet ja nie jestem w stanie skomentować. Dlatego też mój komentarz ani żaden inny nie jest tu potrzebny. Solidarnie jestem z wami!!!

  3. ja said, on styczeń 22nd, 2007 at 3:12 pm

    zycie jest cholernie niesprawiedliwe..

  4. Kuba said, on styczeń 22nd, 2007 at 4:19 pm

    Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji… Jak dotąd nie dotknęła mnie śmierć tak “bliskiej” osoby. Wciąż wierzę, że Sandra jutro przyjdzie do szkoły… Nie wyobrażam sobie pogrzebu… Narazie się jakoś trzymam, ale na cmentarzu chyba się rozkleję…
    Pan psycholog powiedział dzisiaj, że nic dla Sandry nie możemy zrobić. To nieprawda! Dysponujemy bardzą silną bronią w walce z przeżyciami i cierpieniem - modlitwą. Pociesza mnie fakt, że na Górze jest jej o wiele lepiej…

  5. karolina said, on styczeń 22nd, 2007 at 7:03 pm

    … nie wiem co pisać, coś skutecznie dławi w gardle… przez dłuższy czas nie mogłam w to uwierzyć… nie chciałam… znałam Sandrę tylko trochę, czasem mijałyśmy się na korytarzu i uśmiechałyśmy się do siebie… to straszne, miała przed sobą całe życie… cała straszna prawda dotarła do mnie, gdy zobaczyłam zapłakane koleżanki Sandry… chcę płakać, ale łzy nie płyną…

  6. Asia said, on styczeń 22nd, 2007 at 8:20 pm

    Umarła z miłośći do życia..kochana Sanderka zawsze pozostanie z nami.. w naszych sercach

  7. nenros said, on styczeń 22nd, 2007 at 8:39 pm

    Pociesza mnie fakt, że na Górze jest jej o wiele lepiej… pociesza mnie fakt że w niedziele była u spowiedzi, z tą myśla jestem spokojniejszy

  8. Aniaa said, on styczeń 22nd, 2007 at 8:42 pm

    Nie ma Sandry i nie będzie… :( Jednak zawsze pozostanie w naszych serduszkach :( Takie jest życie … mówi o tym fragment piosenki…

    Gdy matka tuli w ramionach dziecko swe,
    Jej miłość staje przeciw złym mocom.
    Tak ludzie modlą się o urodzajny deszcz,
    Jak ona czuwa nad nim nocą.

    Wyfruwa wreszcie z gniazda młody ptak.
    Bo przywilejem jest młodości
    Zabawa, radość, przyjaźń, a nie strach.
    Bo młodość nie chce wiedzieć o tym, że:

    Życie choć piękne tak kruche jest.
    Wystarczy jedna chwila, by zgasić je.
    Życie choć piękne tak kruche jest.
    Zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć.

  9. Ala said, on styczeń 22nd, 2007 at 8:49 pm

    ..naprawde nie wiem co pisać..cieszę sie że juz po poniedziałku(bo tak przeraźliwie sie go bałam) ale nie cieszę sie ze jeszcze pogrzeb przed nami..to będzie wyzwanie. Ogolnie jesli to odpowiednie słowo to tej tragicznej syt. to jest mi lepiej po dzisiejszym dniu dzięki wam-klasie. Mogliśmy sobie porozmawiać, czyłam się taka solidarna z wami.. szkoda że przez takie niesczescie. Atmosfera..to dziki niej jest lepiej.. bardzo pozytywnie mnie zackoczyly pewne osoby..ta przemowa jednej z nich na początku była taka wzruszająca (wy wiecie o co chodzi)..brakuje mi słow..sama mam jeszcze mętlik w głowie, za świerzo żeby coś mądrego powiedziec..potrzeba czasu nam wszystkim.
    P.S. zapomniałabym wspomniec o psychologu..był super ..naprawde tyle mu zawdzieczam..tak mi pomogł ze az go słuchac nie mogłam, mowe szczerze ze chciałam juz isc do pani..zeby taki zart z nim sie wiecej nie powtorzył.ooo.

  10. Luke Mica said, on styczeń 22nd, 2007 at 8:55 pm

    chociaż nie znałem Sandry - łączę się w bólu i wstydzę za 20letniego kierowcę (sam mam tyle lat i też prowadzę).

    trzymajcie się.

  11. Kasia said, on styczeń 22nd, 2007 at 9:32 pm

    Wystarczy jedna chwila by zgasić je….. [*] bezmyślnośc ludzka nie zna granic a losie człowieka decyduje człowiek…. ku pamięci (*)

  12. Magda Z. said, on styczeń 22nd, 2007 at 9:44 pm

    Najbardziej nie mogę znieść faktu, że Sandra miała tyle planów. Była (choć trudno przechodzi mi to słowo przez myśli) taka aktywna, wesoła…Wiedziałam, że jak spotkamy się po latach to na pewno zaskoczy czymś wszystkich. Niestety nie doczekamy się tego…Na lekcjach nie usłyszymy jej śmiałych wypowiedzi na każdy temat. I choć zabrakło jej ciałem wśród nas to duch nadal pozostanie…

  13. Zamber said, on styczeń 22nd, 2007 at 10:45 pm

    Wiecie co, jak każdy czuję się solidarny z wami i naprawdę prawie sie nie rozkleiłem czytając ten wpis i komentarze.Trafiłem na ten wpis przez planetę ubuntu ale nie odsiałem go ponieważ wasz problem zachacza trochę o moje doświadczenia.W zeszłym roku nie zdałem i siędzę dalej w 2 klasie LO, tylko że teraz jestem w klasie gdzie rok wcześniej chłopak miał czołowe zdeżenie będąc na rowerze. Do teraz nie zdawałem sobie sprawy jakie to musiało być trudne dla ludzi którzy teraz są moimi przyjaciółmi. Nie rozmawiamy o tym w ogóle bo do teraz widzę że zbiera im się do płaczu. Śmierć w tak młodym wieku to rzecz która kompletnie wychodzi poza moje pojęcie, człowiek czuje sie taki nieśmiertelny, tworzy plany, myśli, szuka pasji i tak z dnia na dzień umiera. Trzymajcie się mocno i nie zapominajcie, że trzeba żyć dalej.

  14. brocha said, on styczeń 23rd, 2007 at 9:37 przed południem

    jak zobaczyłem te 20 zapłakanych dziewczyn

    naturalnie współczuje straty koleżanki, ale jak czytam o 7 osobach w oplu na ranem na drzewie to się zastanawiam, gdzie ci wszyscy ludzie mają mózgi?

  15. nenros said, on styczeń 23rd, 2007 at 2:33 pm

    brał na stopa, Sandra tam jechała dlatego, że to był chłopak koleżanki u której miała wtedy spać, też tego dnia nie piła żadnego alkoholu, a więc była trzeźwa

  16. Gosia said, on styczeń 23rd, 2007 at 8:03 pm

    No tak właśnie jest… Przeraża mnie to wszystko… Chciałabym, żeby młodzi ludzie po tym wyciągnęli wnioski, zastanowili się zanim zaczną kierować samochodem pod wpływem alkoholu… ;( [*]

  17. AvantaR said, on styczeń 24th, 2007 at 11:26 pm

    Strasznie mi przykro …

    Pijanych kierowcow powinni zamykac i nigdy nie wypuszczac …

    Kondolencje dla rodziny i wszystkich przyjaciol

Leave a Reply