Ubewzładniony Kaczor
Jak podają wszystkie większe dzienniki, Kaczor N.1 złamał sonie skrzydło, oczywiście od razu go odwiezieono do weterynarza i po szybkim złożeniu skrzydła i był gotowy do dalszej pracy jako Imperator nad państwem. Znowu sie powiększą wydatki, bo znowu trzeba będzie latać helikopterami itp.
Co jest w tym wszystkim zastanawiające ów nieszczęśliwy wypadek się zdarzył w drodze do kościoła, może to jakiś znak od Boga jego Ojca Tadeusza, ze poparcie od niego traci.
Who cares? Hookers??
Wpis jest tak denny, że nawet sensownego komentarza się do niego napisać nie chce…
To co pisza w gazetach to sciemy. Kaczora skasowalem ja